Nasza strona używa plików cookies, aby zapewnić Ci lepsze doświadczenia i dopasowane treści. Korzystając z serwisu, wyrażasz zgodę na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

Księżniczka Czardasza

Miłość ci wszystko wybaczy, czyli “Księżniczka Czardasza” w Operze Śląskiej

Miłość ci wszystko wybaczy, czyli “Księżniczka Czardasza” w Operze Śląskiej

"Księżniczka Czardasza" to jeden z najbardziej popularnych tytułów operetkowych i szczytowe osiągnięcie Emmericha Kálmána. Choć raczej nie jestem wielką wielbicielką gatunku, bywa że mam ochotę posłuchać czegoś lżejszego, a dzieło Kálmána aż skrzy się od przebojów takich jak słynny czardasz Sylvii czy "Artystki z Variete", "W rytm walczyka serce śpiewa", "Choć na świecie dziewcząt mnóstwo", które potrafi zanucić niemal każdy. Okazją do przypomnienia tych popularnych melodii był gościnny występ Opery Śląskiej w Dąbrowie Górniczej, która jest moim rodzinnym miastem. Mimo, że od premiery spektaklu na bytomskiej scenie minął już ponad rok, mogąca pomieścić ponad sześćset osób sala Pałacu Kultury Zagłębia w ostatnią niedzielę…
Czytaj dalej
Michał Znaniecki realizuje “Księżniczkę Czardasza” w Mazowieckim Teatrze Muzycznym

Michał Znaniecki realizuje “Księżniczkę Czardasza” w Mazowieckim Teatrze Muzycznym

Znany oraz doceniany w kraju i za granicą reżyser operowy Michał Znaniecki przygotowuje obecnie premierę operetki "Księżniczka Czardasza" Imre Kálmána w Mazowieckim Teatrze Muzycznym. Przedstawienie będzie można oglądać już od 12 kwietnia w Warszawie. Tym samym, po długiej nieobecności, operetka wraca na warszawskie sceny. Historia miłosna gwiazdy czardasza Sylvii Varescu i młodego arystokraty księcia Edwina do dziś uchodzi za największy sukces Kálmána – jednego z najpopularniejszych twórców operetki wiedeńskiej. Libretto napisali Leo Stein i Bela Jenbach. Sztuka budziła podziw przede wszystkim melodyczną inwencją kompozytora, łączącą atmosferę wiedeńskich salonów i węgierskich rytmów z nutą zaskakującej melancholii. Nikomu później, tak jak Kálmánowi, nie…
Czytaj dalej