Naturalność i charyzma. Jakub Józef Orliński & Capella Cracoviensis w Krakowie

14

Jakub Józef Orliński zdecydowanie wymyka się stereotypom dotyczącym muzyków klasycznych. Śpiewak z powodzeniem łączy miłość do muzyki barokowej z pasją do breakdance, tańca kojarzonego z kulturą hip-hopu. Za swoje osiągnięcia w dziedzinie wokalistyki otrzymał wiele nagród, w tym m.in. tytuł Młodego Artysty Roku brytyjskiego magazynu „Gramophone”, najlepszego śpiewaka roku magazynu „Opernwelt”, statuetkę Opus Klassik, International Opera Awards i Paszport Polityki. Nie przeszkadza mu to angażować się w bardziej komercyjne przedsięwzięcia – w zeszłym roku wziął udział w projekcie Pepsi „Taste the beat”, wcześniej z kolei zdobił okładkę pierwszego wydania „Vogue Polska Man”. Dzięki tym nieszablonowym działaniom zdobywa dla świata opery nowe grono widzów. Bilety na koncerty Orlińskiego rozchodzą się w zawrotnym tempie, a instytucje kultury zabiegają o to, by gościć go u siebie.

Jakub Józef Orliński & Capella Cracoviensis

Artysta regularnie współpracuje z Capellą Cracoviensis, jednym z najciekawszych zespołów muzyki dawnej, kierowanym przez Jana Tomasza Adamusa. Tylko w tym roku muzycy wystąpili wspólnie w dostępnym nadal na platformie Play Kraków koncercie noworoczno-karnawałowym, gościli również w marcu na krakowskim festiwalu Opera Rara. Latem ubiegłego roku nagrali razem płytę z ariami z oper Haendla i „Stabat Mater” Vivaldiego.

W ostatni weekend można było ich posłuchać na Festiwalu Bachowskim w Świdnicy i w Teatrze Słowackiego w Krakowie. W programie obydwu koncertów znalazły się fragmenty opery „Orfeusz i Eurydyka” Glucka przeplatane utworami Telemanna i Janitscha.

Mit o Orfeuszu i Eurydyce opowiadający o uczuciu silniejszym niż śmierć utrwalony został w wielu dziełach sztuki, a opera Glucka jest jednym z najbardziej znanych utworów wykorzystujących ten motyw. W prezentowanych przez Orlińskiego fragmentach poznajemy Orfeusza w momencie opłakiwania śmierci Eurydyki, gdy obiecują on, że sprowadzi ją z powrotem z podziemi. Na zakończenie nie mogło zabraknąć wzruszającego lamentu Orfeusza „Che farò senza Euridice”, który w interpretacji Orlińskiego był na tyle przejmujący, że nawet osoby nie znające kontekstu dzieła mogły poczuć, z jak wielkim bólem zmaga się bohater. Dla młodego kontratenora scena jest jego żywiołem. Wyjątkowa barwa głosu, a także wdzięk, naturalność, wrażliwość i umiejętność wchodzenia w emocje postaci są jego niewątpliwymi zaletami. Owacjami na stojąco publiczność wyprosiła aż dwa bisy – „Agitato da fiere tempeste” Haendla i „Schlummert ein” Bacha.

Po koncercie w Krakowie, Orliński rusza w letnią trasę koncertową – odwiedzi Włochy, Francję, Szwajcarię, Austrię i Hiszpanię. Do Polski wróci 17 lipca, by zaśpiewać utwory z nagrodzonej operowym Oscarem płyty „Facce d`Amore” (ICE Classics / Centrum Kongresowe ICE Kraków). Capella Cracoviensis przygotowuje z kolei premierę „Cosi fan tutte” Mozarta, prezentowaną w ramach tegorocznego festiwalu Opera Rara. Obydwa wydarzenia zdecydowanie warto zobaczyć!

O autorze