Nasza strona używa plików cookies, aby zapewnić Ci lepsze doświadczenia i dopasowane treści. Korzystając z serwisu, wyrażasz zgodę na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

Trump znów na fasadzie Kennedy Center. Zarząd podjął decyzję po nakazie usunięcia jego nazwiska

Nazwisko Donalda Trumpa ma ponownie pojawić się na fasadzie Kennedy Center w Waszyngtonie, choć w czerwcu zostało z niej usunięte na mocy nakazu federalnego sądu. Zarząd instytucji, zdominowany przez osoby związane z prezydentem, zagłosował w czwartek za umieszczeniem na budynku napisu: „The John F. Kennedy Center for the Performing Arts Restored and Renovated By President Donald J. Trump”. Jednocześnie zdecydowano o zamknięciu większości przestrzeni Kennedy Center na dwa lata w związku z planowanym remontem oraz o nazwaniu placu przed budynkiem President Donald J. Trump Plaza.

O decyzjach poinformowała demokratyczna kongresmenka Joyce Beatty, członkini zarządu Kennedy Center z urzędu. Określiła je jako „jawną próbę obejścia orzeczenia sądu” i działanie sprzeczne z ustawami przyjętymi przez Kongres. W maju sędzia federalny Christopher Cooper uznał, że wcześniejsze dodanie nazwiska Trumpa do oficjalnej nazwy Kennedy Center było bezprawne. Zgodnie z ustawą centrum jest narodowym pomnikiem poświęconym prezydentowi Johnowi F. Kennedy’emu, a jego formalna nazwa nie może zostać zmieniona bez decyzji Kongresu. Cooper nakazał usunięcie nazwiska Trumpa z budynku, a litery zostały zdjęte z fasady w czerwcu. W lipcu sąd apelacyjny odmówił administracji możliwości pozostawienia nazwiska na budynku na czas dalszego postępowania.

Tym razem zarząd nie podjął formalnej decyzji o zmianie nazwy Kennedy Center. Chce jednak ponownie umieścić nazwisko prezydenta na fasadzie, tym razem w formule przypisującej mu zasługi za odrestaurowanie i remont obiektu. Nie jest jeszcze przesądzone, czy takie rozwiązanie będzie zgodne z wcześniejszym orzeczeniem. Sędzia Cooper stwierdził w maju, że Kennedy Center nie może nosić innej formalnej nazwy ani zostać publicznie upamiętnione na cześć innej osoby niż John F. Kennedy na podstawie jednostronnej decyzji zarządu. Czwartkowe głosowanie może więc doprowadzić do kolejnego sporu prawnego.

Równocześnie zarząd zdecydował o zamknięciu większości przestrzeni Kennedy Center na dwa lata. Wcześniejszą decyzję w tej sprawie sędzia Cooper zablokował, uznając ją za „podjętą bez dostatecznego rozpoznania sytuacji i pozornie z góry przesądzoną”. Tym razem kierownictwo przedstawiło trzy warianty: całkowite zamknięcie, częściowe zamknięcie pozwalające na ograniczoną działalność oraz etapowe prowadzenie prac przy zachowaniu możliwie szerokiego programu. Ostatecznie wybrano dwuletnie zamknięcie większości obiektu, z możliwością organizowania części wydarzeń w The Reach. Senator Sheldon Whitehouse, demokratyczny członek zarządu, określił czwartkowe posiedzenie jako „ustawione”, twierdząc, że rada jedynie zatwierdziła decyzję, którą Trump podjął już wcześniej.

Planowany remont ma jednak również konkretne uzasadnienie techniczne. Kierownictwo Kennedy Center wskazuje na poważne problemy z budynkiem, m.in. uszkodzenia spowodowane przez wodę, korozję stalowych elementów konstrukcji oraz przestarzałą infrastrukturę techniczną. Podczas kwietniowego spotkania z dziennikarzami dyrektor wykonawczy i operacyjny Matt Floca pokazywał miejsca, w których wilgoć doprowadziła do znacznego skorodowania stalowych elementów konstrukcji. Wymiany wymagają także ogromne agregaty chłodnicze, z których część ma już kilkadziesiąt lat. Floca mówił, że po rozważeniu różnych wariantów sam rekomendował zamknięcie obiektu i przeprowadzenie wszystkich prac jednocześnie w ciągu dwóch lat.

Dwuletnie zamknięcie oznacza jednak poważne konsekwencje dla zespołów związanych z Kennedy Center. Washington National Opera już wcześniej zakończyła 15-letnią umowę afiliacyjną z centrum i przeniosła swoją działalność poza jego siedzibę, organizując przedstawienia w innych miejscach Waszyngtonu i okolic. National Symphony Orchestra pozostaje związana z Kennedy Center, ale podczas remontu będzie musiała prowadzić część działalności poza głównym budynkiem. Zamknięcie oznacza również konieczność przeniesienia innych wydarzeń i programów, które dotychczas odbywały się w przestrzeniach centrum.

Sytuacja National Symphony Orchestra jest jednym z problemów, z którymi mierzy się obecnie Kennedy Center. Według „The Washington Post” po przejęciu instytucji przez Trumpa spadła sprzedaż biletów i zmniejszyły się wpływy od darczyńców orkiestry, co dodatkowo utrudniło planowanie jej działalności. Kryzys Kennedy Center trwa od lutego 2025 roku, kiedy Trump odwołał część dotychczasowych członków zarządu, zastąpił ich własnymi nominatami, a następnie został przewodniczącym rady. W kolejnych miesiącach z instytucji wycofywali się artyści i organizacje artystyczne, a Washington National Opera zakończyła swoją wieloletnią rezydencję.

Kennedy Center stało się w ten sposób jednym z najbardziej widocznych symboli sporu o polityczną kontrolę nad amerykańskim życiem kulturalnym. Po usunięciu nazwiska Trumpa z fasady na mocy decyzji sądu zarząd, zamiast pozostawić sprawę zakończoną, zdecydował teraz o jego ponownym umieszczeniu – tym razem w formule przypisującej prezydentowi zasługi za „odrestaurowanie i wyremontowanie” centrum. Jednocześnie dwuletnie zamknięcie większości przestrzeni obiektu oznacza dla pozostających w nim zespołów konieczność przeniesienia znacznej części działalności poza dotychczasową siedzibę.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Może Cię zainteresuje