Nasza strona używa plików cookies, aby zapewnić Ci lepsze doświadczenia i dopasowane treści. Korzystając z serwisu, wyrażasz zgodę na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

Trump zapowiada dwuletnie zamknięcie Kennedy Center

Prezydent Trump zapowiedział dwuletnie zamknięcie John F. Kennedy Center for the Performing Arts w Waszyngtonie. Decyzja ma wejść w życie latem i – według zapowiedzi – umożliwić przeprowadzenie gruntownej przebudowy obiektu.

Ogłoszenie nastąpiło w momencie narastających problemów instytucji. W ostatnich miesiącach Kennedy Center zmaga się z licznymi odwołaniami występów, bojkotami ze strony artystów i darczyńców oraz wyraźnym spadkiem frekwencji. Mimo prowadzonych wcześniej rozmów na temat modernizacji, do tej pory nie pojawiały się publiczne informacje o planowanym całkowitym zamknięciu instytucji na tak długi okres.

Od początku drugiej kadencji Donald Trump konsekwentnie ingerował w funkcjonowanie Kennedy Center. Jego nazwisko zostało umieszczone na elewacji budynku, a na kluczowych stanowiskach znaleźli się jego współpracownicy, w tym Richard Grenell, obecny prezes instytucji. Prezydent wielokrotnie zapowiadał również zmiany w repertuarze, podkreślając, że chce programów bardziej odpowiadających – jak to określał – gustom większości Amerykanów. Podczas jednej z wizyt w centrum mówił o potrzebie „więcej Les Misérables, a mniej Hamiltona” (chodzi o musical Lin-Manuela Mirandy, współczesną produkcję o Alexandrze Hamiltonie, symbol nowoczesnego, liberalnego teatru muzycznego w USA).

Reakcja środowiska artystycznego była jednoznacznie negatywna. Philip Glass wycofał swoją XV Symfonię, zamówioną przez National Symphony Orchestra, która miała zabrzmieć w czerwcu. Wcześniej występ odwołała Renée Fleming. Washington National Opera poinformowała o zerwaniu współpracy z Kennedy Center, natomiast koncerty National Symphony Orchestra odbywają się obecnie przy bardzo niskiej frekwencji. W porównaniu z ubiegłym rokiem liczba widzów spadła o około połowę.

W swoim ogłoszeniu prezydent nie odniósł się ani do bojkotów, ani do problemów frekwencyjnych. Decyzję przedstawił jako element szerszego planu przebudowy i „odnowy” Waszyngtonu, obok innych kontrowersyjnych projektów realizowanych w stolicy.

Kennedy Center przeszło już znaczącą modernizację w 2019 roku. Koszt tej inwestycji wyniósł około 250 milionów dolarów. Trump od dawna krytykował jednak jej efekty, twierdząc, że powstały przestrzenie, które nie znajdują realnego zastosowania. Obecnie zapewnia, że środki na kolejną przebudowę zostały zabezpieczone, nie podając ani przewidywanego kosztu projektu, ani źródeł finansowania. W ubiegłym roku Kongres przyznał 257 milionów dolarów na prace techniczne i remontowe w budynku.

Zakres planowanych prac nie został szczegółowo przedstawiony. Trump mówi jedynie o pełnej przebudowie i odnowie obiektu. Zapowiedział, że projekt zostanie zatwierdzony przez radę Kennedy Center, którą obecnie kontroluje. Nie odniósł się natomiast do ewentualnej konieczności uzyskania zgody Kongresu.

Zamknięcie instytucji ma nastąpić 4 lipca, w dniu obchodów 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych. Prezydent argumentuje, że tylko całkowite wstrzymanie działalności pozwoli przeprowadzić prace sprawnie i bez zakłóceń wynikających z bieżącej działalności artystycznej.

Decyzja budzi poważne obawy wśród pracowników i zespołów artystycznych. W ciągu ostatniego roku z Kennedy Center odeszło lub zostało zwolnionych wielu doświadczonych pracowników. Część personelu dowiedziała się o planowanym zamknięciu z medialnego ogłoszenia prezydenta. Richard Grenell poinformował w wewnętrznym komunikacie, że w najbliższych dniach mają zostać przedstawione informacje dotyczące dalszego funkcjonowania instytucji oraz sytuacji zatrudnionych osób.

Niejasna pozostaje także przyszłość National Symphony Orchestra, która w typowym sezonie realizuje w Kennedy Center nawet 150 koncertów. Washington National Opera rozpoczęła już poszukiwania alternatywnych scen – jedna z zaplanowanych produkcji odbędzie się w Lisner Auditorium przy George Washington University.

Decyzja prezydenta spotkała się z ostrą krytyką ze strony części Demokratów w Kongresie. Pojawiają się pytania o podstawy prawne zamknięcia instytucji bez konsultacji z parlamentem oraz o los obowiązujących umów artystów i pracowników.

Ogłoszenie Trumpa zbiegło się w czasie z galą rozdania nagród Grammy oraz z niedawną premierą filmu dokumentalnego Melania, która odbyła się właśnie w Kennedy Center.

Dla jednej z najważniejszych instytucji kultury w Stanach Zjednoczonych nadchodzące dwa lata zapowiadają się jako okres poważnej niepewności – zarówno artystycznej, jak i instytucjonalnej.

Źródło: New York Times

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Może Cię zainteresuje