28
cze
Opera Wrocławska kończy sezon prezentując nie widzianą na polskich scenach od ponad czterdziestu lat "Manon" Masseneta. Do roli kawalera des Grieux udało się zaprosić artystę, który od lat nie schodzi ze szczytu operowego Olimpu - Charlesa Castronovo. Amerykański tenor odwiedził Wrocław już po raz kolejny, wcześniej brał udział w koncertach inaugurujących sezon 2020/21 oraz transmitowanych online w trakcie pandemii "Opowieściach Hoffmanna" Offenbacha. Tym razem przyjechał bez małżonki, rosyjskiej sopranistki Ekateriny Siuriny, a w tytułowej roli zastąpiła ją pochodząca z Rumunii Simona Mihai. To, że we Wrocławiu można zobaczyć artystów z takim dorobkiem jak Charles Castronovo, Aleksandra Kurzak, która zaśpiewała jesienią…