30
mar
W miniony weekend warszawska publiczność miała okazję wysłuchać długo wyczekiwanego recitalu pieśni w wykonaniu Piotra Beczały, któremu przy fortepianie towarzyszyła Sarah Tysman. Choć może się to wydawać zaskakujące, był to pierwszy występ wybitnego polskiego tenora w gmachu Filharmonii Narodowej. Początkowo program wieczoru zakładał prezentację utworów Karłowicza i Moniuszki zestawionych z kompozycjami czeskich i rosyjskich twórców, takich jak Dvořák, Czajkowski czy Rachmaninow. Ostatecznie jednak repertuar uległ zmianie. Artysta zrezygnował z części rosyjskiej, tłumacząc ze sceny, że przy tworzeniu programu miał nadzieję, iż do dnia koncertu wojna już dobiegnie końca. Wydarzeniu towarzyszyła atmosfera niemal magiczna – nasycona niecierpliwym oczekiwaniem i wyczuwalną ekscytacją.…