29
maj
W świecie opery nie brakuje wielkich nazwisk, ale niewielu artystów potrafi wywołać w Warszawie takie poczucie wyjątkowości chwili jak Piotr Beczała. Być może dlatego, że jego występy w stolicy należą dziś do rzadkości. Od ostatniego występu w Operze Narodowej minęło już pięć lat, a ubiegłoroczny koncert w Filharmonii Narodowej tylko przypomniał, jak bardzo warszawska publiczność ceni możliwość obcowania z jego sztuką. Każdy kolejny powrót staje się więc czymś więcej niż zwykłym wydarzeniem muzycznym - jest spotkaniem z artystą, który mimo statusu światowej gwiazdy wciąż poszukuje nowych wyzwań repertuarowych. Piotr Beczała powrócił do Warszawy, by zamknąć cykl „Wielkie Głosy”, zainicjowany przez…