21
mar
W ubiegłym tygodniu po raz pierwszy pojechałam do Hamburga. Tym razem nie udało mi się jeszcze trafić do Elbphilharmonie, choć mam to w planach przy kolejnej wizycie, ale za to zobaczyłam wznowienie „Damy pikowej” Piotra Czajkowskiego w reżyserii Willy’ego Deckera - spektaklu obecnego w repertuarze Staatsoper Hamburg od 2003 roku. Inscenizacja Deckera bardzo wyraźnie odchodzi od realistycznego opowiadania historii. Cały spektakl wydaje się funkcjonować przede wszystkim wewnątrz psychiki Hermanna - bohatera stopniowo tracącego kontakt z rzeczywistością pod wpływem własnej obsesji. Reżyser nie próbuje psychologizować tej postaci w prosty sposób ani tłumaczyć jej zachowań. Zamiast tego buduje świat podporządkowany lękom, wyobrażeniom…