21
mar
Bardzo chciałam zobaczyć Benjamina Bernheima w roli Hoffmanna i okazja nadarzyła się w pobliskim Berlinie we wznowionej produkcji Lydii Steier, która miała premierę jesienią ubiegłego roku (wtedy w roli tytułowej występował Pene Pati). Spektakl powstał w koprodukcji Staatsoper Unter den Linden z Theater an der Wien i Teatrem Wielkim - Operą Narodową, lecz na razie nie wiadomo, kiedy trafi do Warszawy. Przedstawienie zaczyna się nieoczekiwanie - Hoffmann zatacza się na scenie z butelką w ręku, aż w końcu pada. Już od pierwszych chwil widać, że to, co później oglądamy, to nie wydarzenia tu i teraz, lecz jego wspomnienia i wyobrażenia.…