11
kwi
Na scenę Teatru Wielkiego - Opery Narodowej po dłuższej nieobecności wróciła "Turandot" Pucciniego w reżyserii Mariusza Trelińskiego. Spektakl miał swoją premierę w 2011 roku i wzbudził wówczas nieco kontrowersji, głównie poprzez przedstawienie ministrów Ping, Pang i Pong jako transwestytów i inne dość efekciarskie chwyty, takie jak ukazanie na scenie monstrualnych rozmiarów nagiej lalki z oderwaną nogą. W inscenizacji dyrektora artystycznego Opery Narodowej, uhonorowanego w poniedziałek nagrodą International Opera Awards w kategorii "reżyser roku", Turandot jest ukazana jako kobieta owładnięta obsesyjną nienawiścią do mężczyzn z powodu dramatu, jaki spotkał jej prababkę - jak możemy się domyślić, prawdopodobnie brutalnie zgwałconą. Traumatyczne przeżycia możemy…