13
sie
Carmen w reżyserii Gabrieli Carrizo od początku odrzuca tradycyjny obraz tej opery. Nie ma tu słonecznej Sewilli, hiszpańskiego folkloru ani Carmen jako zmysłowej femme fatale. Jest za to świat naznaczony przemocą. Żołnierze biją przypadkowego człowieka, dzieci uczą się strzelać do swoich rówieśników, a agresja staje się częścią codziennego życia. Carrizo pokazuje historię Carmen i Don Joségo nie tylko jako tragedię dwojga ludzi, lecz także jako skutek funkcjonowania w świecie, w którym przemoc jest powszechna i wyuczona. „Carmen” Georges’a Bizeta w reżyserii i choreografii Gabrieli Carrizo (Peeping Tom) podczas Salzburger Festspiele 2026.** Fot. SF/Virginia Rota Sam pomysł nie jest nowy. Calixto…