30
maj
Kiedy Teatr Wielki - Opera Narodowa ogłosił repertuar na sezon 2026/27, jedną z ciekawszych zapowiedzi okazała się nowa inscenizacja Poławiaczy pereł Georges'a Bizeta. Niespełna dwa tygodnie później miałam okazję zobaczyć ten spektakl w Wiener Staatsoper, gdzie powstał jako koprodukcja obu teatrów. Poławiacze pereł należą do tych oper, które współczesnym reżyserom stawiają szczególne wyzwania. Tradycyjne wystawienie łatwo może dziś sprawiać wrażenie egzotycznej pocztówki, zakorzenionej w wyobrażeniach XIX wieku o odległych kulturach. Z drugiej strony całkowite odejście od tej konwencji wymaga znalezienia nowego klucza interpretacyjnego, który pozwoli zachować sens historii Nadira, Zurgi i Leïli. Ersan Mondtag przenosi punkt ciężkości z egzotycznej scenerii…