Środowy spektakl Lady Makbet mceńskiego powiatu Dmitrija Szostakowicza w mediolańskim Teatro alla Scala został przerwany, gdy dyrygent Riccardo Chailly poczuł się źle i został przewieziony do szpitala. W piątkowym komunikacie teatr poinformował, że stan zdrowia Maestro uległ poprawie i że dyrygent wraca na podium w sobotę, 13 grudnia.
Opera Szostakowicza otworzyła nowy sezon La Scali w niedzielę 7 grudnia. Premiera została entuzjastycznie przyjęta – widownia nagrodziła artystów jedenastominutową owacją. Drugi spektakl, środowy, nie został dokończony z powodu nagłego zasłabnięcia dyrygenta.
Według informacji włoskich mediów 72-letni Chailly już od początku wieczoru wyglądał na zmęczonego. Pierwsza przerwa, po zakończeniu pierwszego aktu, została wydłużona o kilkanaście minut, co wzbudziło niepokój wśród muzyków i zespołu teatru. Mimo to dyrygent kontynuował spektakl i poprowadził orkiestrę przez cały drugi akt.
Po drugiej przerwie Chailly nie wrócił już na podium. Na miejsce przybyły służby ratownictwa medycznego, które udzieliły mu pomocy i przewiozły do szpitala, gdzie spędził noc w obserwacji. Koordynator artystyczny La Scali, Paolo Gavazzeni, poinformował widzów, że spektakl zostaje przerwany – ze względu na złożoność partytury Szostakowicza oraz z szacunku dla Maestro teatr zrezygnował z kontynuowania przedstawienia z innym dyrygentem.
Riccardo Chailly od lat zmaga się z problemami kardiologicznymi, które w przeszłości zmuszały go do czasowego wycofywania się z części zobowiązań artystycznych. Obecny sezon jest jego ostatnim jako dyrektora muzycznego La Scali, funkcję tę pełni od 2015 roku. Jednocześnie pozostaje aktywny artystycznie i do 2028 roku będzie kierował Festiwalem w Lucernie.
(Źródł0: LaPresse.it, L’Unione Sarda, ANSA)
