Nasza strona używa plików cookies, aby zapewnić Ci lepsze doświadczenia i dopasowane treści. Korzystając z serwisu, wyrażasz zgodę na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

Ralph Fiennes po raz pierwszy w roli reżysera operowego. „Eugeniusz Oniegin” w Paryżu

Dziś w Palais Garnier w Paryżu odbywa się premiera nowej inscenizacji Eugeniusza Oniegina Piotra Czajkowskiego, która wzbudza szczególne zainteresowanie nie tylko ze względu na sam tytuł, lecz przede wszystkim z powodu nazwiska Ralpha Fiennesa. Po raz pierwszy podejmuje się on reżyserii operowej, wykorzystując doświadczenie zdobyte wcześniej w filmie, gdzie realizował obrazy Coriolanus, The Invisible Woman i The White Crow. Przede wszystkim znany jako aktor filmowy i teatralny, tym projektem otwiera nowy rozdział swojej działalności artystycznej, adaptując swoje doświadczenie do języka opery.

Wybór Eugeniusza Oniegina nie jest przypadkowy. Fiennes pozostaje związany z tym dziełem od lat – w 1999 roku wcielił się w tytułowego bohatera w filmowej adaptacji powieści Puszkina, wyreżyserowanej przez jego siostrę, Marthę Fiennes. Jak sam przyznaje w wywiadach, powrót do tej historii w formie operowej jest dla niego naturalnym krokiem, ale też wyzwaniem wymagającym innego rodzaju odpowiedzialności.

W rozmowach poprzedzających premierę Fiennes podkreśla, że operę traktuje przede wszystkim jako teatr emocji i relacji międzyludzkich. Zależy mu na tym, by widz nie oglądał „postaci operowych”, lecz ludzi z ich sprzecznościami, lękami i niespełnieniami. „Opera porusza mnie wtedy, kiedy czuję się uniesiony siłą muzyki i emocji – kiedy przypomina nam o złożoności bycia człowiekiem” – mówił w jednym z wywiadów. Taka perspektywa wyraźnie kształtuje jego podejście do inscenizacji, opartej na psychologii postaci, a nie na efektownych rozwiązaniach scenicznych.

Szczególne miejsce w tej interpretacji zajmuje postać Oniegina. Fiennes opisuje go jako człowieka wyobcowanego, bardziej obserwującego świat niż w nim uczestniczącego, niezdolnego do właściwej reakcji w kluczowych momentach życia. „Onegin widzi wszystko, ale nie potrafi znaleźć dla siebie miejsca. Jego emocjonalne reakcje są często instynktowne i spóźnione” – podkreślał. W swoich wypowiedziach sugeruje też, że tragedia bohatera nie kończy się wraz z finałem opery, lecz ciąży nad nim długo po ostatniej scenie.

W głównych rolach występują Boris Pinkhasovich jako Eugeniusz Oniegin, Ruzan Mantashyan w roli Tatiany, Bogdan Volkov jako Leński oraz Marvic Monreal jako Olga. Partię księcia Gremina wykonuje Alexander Tsymbalyuk. Za stronę muzyczną spektaklu odpowiada Semyon Bychkov, który został ogłoszony dyrektorem muzycznym Opéra national de Paris i będzie pełnił tę funkcję od sierpnia 2028 roku; od sierpnia 2026 roku pełni rolę dyrektora muzycznego desygnowanego.

Reżyser wielokrotnie zaznaczał, że zależało mu, aby śpiewacy traktowali swoje partie nie tylko jako zadanie techniczne, lecz jako formę dialogu między postaciami. „Kiedy śpiewają, to nie jest tylko linia melodyczna – to rozmowa” – mówił, zwracając uwagę na dramaturgiczną rolę muzyki Czajkowskiego.

Zapowiadana inscenizacja ma unikać dosłowności i nadmiaru detalu. Fiennes deklaruje oszczędność środków i skupienie na sugestii – zarówno w warstwie wizualnej, jak i aktorskiej – tak aby przestrzeń sceniczna wspierała emocjonalny rdzeń dzieła, a nie odciągała uwagi od relacji między bohaterami.

Po dzisiejszej premierze Eugeniusz Oniegin w reżyserii Ralpha Fiennesa będzie grany w Palais Garnier do 27 lutego 2026 roku.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Może Cię zainteresuje