Na zakończenie sezonu 2025/2026 na scenie Teatro Real w Madrycie ponownie będzie można usłyszeć polskich śpiewaków. W wybranych spektaklach Trubadura Giuseppe Verdiego wystąpią Piotr Beczała, Artur Ruciński i Krzysztof Bączyk. Teatro Real należy do najważniejszych teatrów operowych Europy, regularnie goszcząc najwybitniejszych śpiewaków, dyrygentów i reżyserów naszych czasów.
Piotr Beczała wystąpi jako Manrico, bohater jednej z najbardziej wymagających partii tenorowych w twórczości Giuseppe Verdiego, podczas spektakli 29 czerwca oraz 2, 5, 10, 14 i 17 lipca. W tych samych terminach, a także 20 lipca, Artur Ruciński wcieli się w Hrabiego di Lunę. Krzysztof Bączyk zaśpiewa partię Ferranda 29 czerwca oraz 1, 2, 5, 8, 10, 11, 14, 17 i 20 lipca. Po wiosennych przedstawieniach Trubadura w Bayerische Staatsoper będzie to już drugie w tym sezonie spotkanie Piotra Beczały i Artura Rucińskiego. W Monachium obaj artyści występowali w tych samych rolach – Beczała jako Manrico, a Ruciński jako Hrabia di Luna.
Na madryckiej scenie partnerują im między innymi Marina Rebeka jako Leonora oraz Ksenia Dudnikowa jako Azucena. Większość spektakli poprowadzi Nicola Luisotti – honorowy dyrygent Teatro Real, należący do najwybitniejszych współczesnych interpretatorów oper Giuseppe Verdiego i Giacoma Pucciniego. Widzowie oglądają inscenizację Francisco Negrína, przygotowaną w koprodukcji z Opéra de Monte-Carlo i Duńską Operą Królewską. Produkcja miała premierę w Monte Carlo w 2017 roku, a następnie była prezentowana m.in. w Kopenhadze, Los Angeles i Madrycie. Po kilku latach powraca do Teatro Real, gdzie zamyka sezon 2025/2026.
Negrín odczytuje Trubadura jako opowieść o bohaterach uwięzionych przez własną przeszłość. Jak podkreśla reżyser, „przeszłość jest prawdziwym duchem tej opery” – to dawne traumy, niespełniona miłość i pragnienie zemsty determinują losy niemal wszystkich postaci. Wyjątek stanowi Leonora, która jako jedyna próbuje żyć teraźniejszością i kierować się miłością. Reżyser przyznaje, że jednym z jego głównych celów było uporządkowanie skomplikowanej narracji opery, ponieważ wiele kluczowych wydarzeń nie jest pokazywanych bezpośrednio na scenie, lecz poznajemy je z relacji bohaterów. Ważnym elementem inscenizacji jest także ogień – symbol nieustannie powracającej traumy Azuceny i siły napędzającej dramatyczne wydarzenia.
Tegoroczne występy Piotra Beczały w Teatro Real poprzedziło ważne wyróżnienie. Kilka dni przed premierą Trubadura tenor otrzymał Premio Teatro Real – prestiżową nagrodę przyznawaną artystom, którzy poprzez swoje wybitne kreacje współtworzą historię madryckiego teatru i budują jego międzynarodową renomę.
Premierowy spektakl odbył się 29 czerwca, a hiszpańska krytyka potwierdziła znakomitą formę polskiego tenora. W recenzji opublikowanej przez Platea Magazine, jeden z czołowych hiszpańskich portali poświęconych operze i muzyce klasycznej, Alejandro Martínez uznał Piotra Beczałę za największego bohatera wieczoru. Krytyk napisał, że polski tenor „bezapelacyjnie skradł cały wieczór”, określając go mianem artysty znajdującego się „w najpiękniejszym okresie swojej wokalnej dojrzałości”. Zwrócił również uwagę na jego przekonującą kreację Manrica.
