Philip Glass, jeden z najbardziej cenionych współczesnych kompozytorów, wycofał swoją XV Symfonię Lincoln z planowanej premiery w Kennedy Center w Waszyngtonie. Utwór, inspirowany Lyceum Address Abrahama Lincolna z 1837 roku, miał przedstawiać portret prezydenta i jego ideały. W liście do instytucji Glass zaznaczył, że obecne wartości Kennedy Center pozostają w sprzeczności z przesłaniem jego symfonii.
Lyceum Address było przemówieniem Lincolna wygłoszonym w Young Men’s Lyceum w Springfield w stanie Illinois, w którym podkreślał znaczenie poszanowania prawa i odpowiedzialności obywatelskiej. Ostrzegał, że zagrożenie dla wolności może pochodzić nie z zewnątrz, lecz z lekceważenia prawa wewnątrz państwa.
Symfonia miała mieć światową premierę w czerwcu 2026 roku, po sześciu latach oczekiwania od zamówienia przez Narodową Orkiestrę Symfoniczną (NSO). Wycofanie utworu wpisuje się w szerszy kontekst napięć w Kennedy Center, związanych z reorganizacją instytucji i zmianami politycznymi. Od czasu powrotu Donalda Trumpa do władzy centrum zmaga się z krytyką dotyczącą ingerencji politycznej – m.in. dopisania nazwiska prezydenta do oficjalnej nazwy i powołania kierowników powiązanych politycznie.
Wycofanie się Glassa wpisuje się w szerszy trend – w ostatnich tygodniach z występów w Kennedy Center rezygnowali także inni artyści, m.in. Renée Fleming, Béla Fleck i Rhiannon Giddens. Instytucja odnotowuje również spadek sprzedaży biletów, najgorszy od czasów pandemii COVID-19. Zmiany w centrum komentował też senator Sheldon Whitehouse, krytykując kierunek polityczny nowego zarządu.
W tym kontekście NSO zdecydowała się pozostać w Kennedy Center. Dyrektor muzyczny Gianandrea Noseda podkreśla rolę muzyki jako głównego punktu odniesienia: „Nie mogę uszczęśliwić wszystkich. Wiem, po co tu jestem – by służyć sztuce, muzyce i społeczności. Muzyka należy do wszystkich”. Joan Bialek, przewodnicząca rady orkiestry, dodaje, że decyzja NSO wynika także z względów finansowych – dotacje Kennedy Center stanowią znaczną część budżetu orkiestry.
Z kolei Washington National Opera (WNO) finalizuje zakończenie afiliacji z Kennedy Center i aktywnie poszukuje nowego miejsca dla swoich spektakli, aby zachować niezależność artystyczną i uniezależnić się od ograniczeń finansowych oraz politycznych.
Decyzje obu instytucji pokazują różne strategie radzenia sobie w politycznie spolaryzowanym środowisku. NSO pozostaje w Kennedy Center, kontynuując działalność mimo spadku frekwencji i odwołań artystów, podczas gdy WNO szuka nowego domu, w którym będzie mogła działać w bardziej stabilnym środowisku.
Źródło: New York Times, WP Kultura
