We wczorajszym finale jednego z najważniejszych konkursów wokalnych świata – Queen Sonja Singing Competition w Oslo – trzecią nagrodę zdobył Paweł Horodyski. Polski bas zachwycił jurorów nie tylko w ostatnim etapie, gdzie wykonał arię Fiesca z Simona Boccanegry Verdiego i arię Leone z Tamerlana Händla, ale także wcześniej, zdobywając wyróżnienie za najlepsze wykonanie pieśni.
W finałowej rozgrywce wystąpiła również Justyna Khil, która uplasowała się poza podium. Pierwszą nagrodę zdobyła amerykańska sopranistka Kathleen O’Mara, a drugą – mezzosopranistka z USA Meridian Prall. Koncert transmitowano na platformie OperaVision.
Queen Sonja Singing Competition to prawdziwa trampolina do międzynarodowej kariery. Konkurs, powołany w 1988 roku, od trzydziestu lat kształtuje pejzaż operowy, przyciągając do Oslo czterdziestu najbardziej obiecujących śpiewaków młodego pokolenia. To nie tylko rywalizacja na scenie, ale także intensywne kursy mistrzowskie, indywidualny coaching i spotkania z osobistościami świata muzyki. Współorganizują go czołowe norweskie instytucje – m.in. Opera i Balet Narodowy w Oslo oraz tamtejsza Filharmonia – a koncert zamykający edycję, uświetniony obecnością królowej Sonji, jest zawsze wielkim wydarzeniem kulturalnym.
Finaliści i laureaci tego konkursu często trafiają później na największe sceny globu. Wystarczy wspomnieć Nadine Sierrę, Kristinę Mkhitaryan, Lise Davidsen czy Elsę Dreisig. W ostatniej edycji triumfowała amerykańska śpiewaczka Jasmin White, a drugą nagrodę odebrał Aksel Daveyan – znany publiczności w Warszawie z tegorocznego Konkursu Moniuszkowskiego. Z polskich akcentów warto przypomnieć Adama Kutnego, który sięgnął po trzecią nagrodę w 2019 roku.
Tegoroczne jury pracowało pod przewodnictwem Randi Stene (Norwegian National Opera & Ballet), a w jego skład weszli przedstawiciele najważniejszych teatrów i instytucji muzycznych, m.in. Metropolitan Opera, La Monnaie w Brukseli czy Theater an der Wien.
Horodyski konsekwentnie buduje swoją międzynarodową pozycję. W latach 2019–2023 kształcił się w Akademii Operowej Teatru Wielkiego – Opery Narodowej, następnie przez dwa sezony doskonalił warsztat w studiu operowym przy Bayerische Staatsoper, a od tego roku dołącza do zespołu monachijskiego teatru. Latem zadebiutował na festiwalu w Aix-en-Provence jako Masetto w premierowej inscenizacji Don Giovanniego. W nadchodzącym sezonie zaśpiewa m.in. w Lunatyczce Belliniego na Tiroler Festspiele Erl oraz w Adrianie Lecouvreur Cilei w Teatro di San Carlo. W Polsce będzie go można usłyszeć m.in. w Czarodziejskim flecie Mozarta na scenie Opery Narodowej oraz w premierze Strasznego dworu w Operze Wrocławskiej.

Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
