Nasza strona używa plików cookies, aby zapewnić Ci lepsze doświadczenia i dopasowane treści. Korzystając z serwisu, wyrażasz zgodę na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

„Nie róbcie z La Scali Disneylandu dla turystów”. Loggioniści protestują przeciwko podwyżkom cen biletów

Podczas jednego z czerwcowych spektakli Carmen w mediolańskiej La Scali doszło do protestu przeciwko podwyżkom cen biletów. Z najwyższej galerii teatru na widownię posypały się ulotki krytykujące nową politykę cenową instytucji. Bezpośrednią przyczyną protestu była decyzja o podniesieniu cen 36 najbardziej atrakcyjnych miejsc w loggione. Cena pojedynczego biletu wzrosła ze 100 do 130 euro, a abonamentu z 800 do 1050 euro. Według włoskich mediów skala podwyżek sięga około 30 procent.

Protest był zapowiadany od kilku tygodni. Jak informowała agencja ANSA, jego uczestnicy zarzucają dyrekcji stopniowe ograniczanie dostępu do teatru dla wieloletnich bywalców oraz odejście od społecznej misji instytucji. Ich zdaniem kolejne podwyżki mogą prowadzić do stopniowej zmiany charakteru publiczności jednego z najważniejszych teatrów operowych świata. Ton protestu bywał przy tym wyjątkowo ostry. Dziennik La Stampa relacjonował, że protestujący oskarżali dyrekcję o próbę wypierania tradycyjnej publiczności i przekształcania La Scali w „Disneyland dla turystów”. W debacie pojawiało się również określenie „gentryfikacja La Scali”, odnoszące się do obaw, że rosnące ceny stopniowo wykluczą część stałych bywalców teatru.

Aby zrozumieć skalę obecnego protestu, trzeba pamiętać, że loggione La Scali nie jest zwykłą galerią. Od dziesięcioleci zasiada tam publiczność słynąca z ogromnej wiedzy muzycznej i bezkompromisowych ocen. To właśnie stamtąd płynęły zarówno najbardziej entuzjastyczne owacje, jak i protesty wobec artystów, których występy nie spełniały oczekiwań słuchaczy. O sile oddziaływania loggionistów najlepiej świadczy wydarzenie, które do dziś pozostaje najgłośniejszym konfliktem między artystą a publicznością La Scali w XXI wieku. W grudniu 2006 roku Roberto Alagna wykonywał partię Radamesa w Aidzie. Po zakończeniu arii „Celeste Aida” został wygwizdany przez część publiczności zgromadzonej na galerii. Reakcja tenora była bezprecedensowa – zamiast kontynuować spektakl, opuścił scenę w trakcie przedstawienia. Jego zastępca, Antonello Palombi, wkroczył na scenę bezpośrednio z widowni i dokończył spektakl w garniturze, bez kostiumu scenicznego. Wydarzenie obiegło media na całym świecie i do dziś pozostaje symbolem wpływu loggionistów na życie mediolańskiego teatru.

Przedstawiciele stowarzyszenia Amici del Loggione podkreślają, że obecny protest nie jest wyłącznie sporem o pieniądze. Giuseppe Minoia, wiceprezes organizacji, w rozmowie z brytyjskim dziennikiem The Times argumentował, że galeria od dziesięcioleci współtworzy tożsamość La Scali i pozostaje miejscem, które nadaje ton reakcjom publiczności. Dyrekcja La Scali podkreśla z kolei, że ceny miejsc objętych protestem pozostawały niezmienione przez ponad dekadę. Władze teatru zwracają uwagę na rosnące koszty działalności oraz przypominają, że nadal funkcjonują programy ulgowe i bilety dostępne w obniżonych cenach dla części widzów.

Spór o kilkadziesiąt miejsc na galerii szybko przerodził się w debatę o przyszłości jednego z najbardziej prestiżowych teatrów operowych świata. Dla protestujących nie jest to wyłącznie kwestia cen biletów, lecz pytanie o to, kto w przyszłości będzie tworzył publiczność La Scali. Choć protest dotyczy zaledwie 36 miejsc w loggione, we Włoszech stał się symbolem znacznie szerszej dyskusji. Z jednej strony teatry mierzą się dziś z rosnącymi kosztami działalności i poszukują dodatkowych źródeł finansowania. Z drugiej – część melomanów obawia się, że kolejne podwyżki mogą stopniowo ograniczać dostęp do instytucji kultury osobom, które od lat stanowią ich najbardziej wierną publiczność. W Mediolanie ta debata toczy się wokół najwyższej galerii La Scali – miejsca, które dla wielu bywalców pozostaje symbolicznym sercem teatru.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Może Cię zainteresuje