Metropolitan Opera, największy teatr operowy w Stanach Zjednoczonych, ogłosiła zwolnienia pracowników, cięcia wynagrodzeń najwyżej opłacanych menedżerów oraz ograniczenie repertuaru w nadchodzącym sezonie. Rozważana jest także sprzedaż dwóch murali Marca Chagalla, wycenianych na 55 milionów dolarów.
W ostatnich pięciu latach Met sięgała po rezerwy swojego funduszu kapitałowego, podpisała wstępne porozumienie z Arabią Saudyjską o wartości 200 milionów dolarów oraz ograniczyła liczbę przedstawień, próbując ustabilizować działalność po kryzysie wywołanym pandemią COVID-19. Skala i charakter tych działań wskazują, że obecne problemy nie mają wyłącznie doraźnego charakteru, lecz wynikają z głębiej zakorzenionych uwarunkowań systemowych.
W przeciwieństwie do większości teatrów operowych w Europie Metropolitan Opera funkcjonuje niemal całkowicie poza systemem stałych dotacji publicznych. Jej działalność opiera się na mieszanym modelu finansowania, w którym kluczową rolę odgrywają darowizny prywatne, sponsoring korporacyjny, sprzedaż biletów oraz dochody z funduszu kapitałowego (endowment). Federalne i miejskie wsparcie publiczne ma charakter symboliczny i nie stanowi realnej podstawy budżetu. Oznacza to, że Met jest szczególnie wrażliwa na wahania rynku, zmiany nastrojów darczyńców oraz kryzysy gospodarcze i społeczne – takie jak pandemia, która gwałtownie ograniczyła zarówno przychody biletowe, jak i skalę prywatnego mecenatu.
Fundusz kapitałowy Met, którego środki inwestowane są na rynkach finansowych, ma w założeniu zapewniać długofalowe i stabilne wsparcie dla bieżącej działalności teatru. Sięganie po jego kapitał – a nie jedynie po wypracowane zyski – jest w środowisku instytucji kultury uznawane za rozwiązanie nadzwyczajne i obarczone wysokim ryzykiem. Decyzja Met o wypłaceniu z funduszu kapitałowego 120 milionów dolarów od 2022 roku świadczy o skali presji finansowej, z jaką mierzy się instytucja, i podkreśla strukturalną kruchość amerykańskiego modelu finansowania opery, nawet w przypadku największego teatru operowego na świecie.
Dyrektor generalny Met, Peter Gelb, wskazał, że wprowadzenie cięć wynika z niepewności dotyczącej saudyjskiej umowy, w ramach której Arabia Saudyjska miała zobowiązać się do wsparcia finansowego w zamian za trzytygodniowe występy Met w Royal Diriyah Opera House koło Rijadu zimą. Gelb podkreślił, że choć pozostaje przekonany o finalizacji porozumienia, wstrzymanie się z dalszymi działaniami było konieczne ze względu na bieżącą sytuację finansową teatru.
Jak podaje New York Times, w ramach oszczędności Met planuje zmniejszenie liczby produkcji w sezonie z 18 do 17, a nowa inscenizacja Chowańszczyny Modesta Musorgskiego, przygotowana przez Simona McBurneya i dyrygowana przez Esa-Pekkę Salonena, zostanie przesunięta na późniejszy termin. Zwolnionych zostanie 22 pracowników administracyjnych spośród 284 zatrudnionych, a wynagrodzenia 35 menedżerów oraz dyrygenta Yannicka Nézeta-Séguina zostaną obniżone w przedziale od 4 do 15 procent. Gelb zapewnił, że redukcje mają charakter tymczasowy, a pełne wynagrodzenia mają zostać przywrócone najpóźniej w sierpniu 2027 roku. Według NYT w tym roku cięcia mają przynieść oszczędności rzędu 15 milionów dolarów, a w kolejnym sezonie kolejne 25 milionów.
Rozważane są także bardziej radykalne kroki finansowe, w tym sprzedaż praw do nazwy teatru oraz dwóch murali Marca Chagalla. W przypadku sprzedaży murale miałyby pozostać na miejscu, a nowy właściciel ograniczyłby się do umieszczenia tablicy informacyjnej.
Metropolitan Opera planuje również udostępnianie swojej 3,8-tysięcznej sali artystom spoza świata opery w terminach, gdy nie odbywają się przedstawienia repertuarowe. Już w czerwcu zaplanowano tam dziewięć pokazów musicalu „The Last Ship” Stinga, z autorem w roli głównej.
Gelb podkreślił, że wszystkie te działania mają na celu dywersyfikację źródeł przychodów oraz stabilizację budżetu teatru, którego roczne wydatki wynoszą około 330 milionów dolarów.
