Nasza strona używa plików cookies, aby zapewnić Ci lepsze doświadczenia i dopasowane treści. Korzystając z serwisu, wyrażasz zgodę na ich użycie. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

Z pierwszego rzędu

Teatr Wielki – Opera Narodowa w jubileuszowej odsłonie

Teatr Wielki – Opera Narodowa w jubileuszowej odsłonie

29 listopada Teatr Wielki - Opera Narodowa zorganizował jubileuszową galę z okazji 200-lecia położenia kamienia węgielnego oraz 60-lecia odbudowy gmachu. Informacja o wydarzeniu pojawiła się stosunkowo późno, a do sprzedaży trafiła jedynie niewielka pula biletów. Na widowni zasiadło wielu celebrytów i przedstawicieli świata polityki. W mediach szerokim echem odbiło się wybuczenie pary prezydenckiej, kiedy prowadząca, Grażyna Torbicka, przedstawiała oficjalnych gości. Torbicka, choć nie ustrzegła się kilku wpadek, prowadziła galę z klasą i spokojem. Jej elegancja i opanowanie tworzyły ciekawy kontrast z naturalną swobodą Jakuba Józefa Orlińskiego, który w przygotowanych specjalnie na tę okazję filmikach oprowadzał widzów po zakamarkach teatru. Te…
Czytaj dalej
Hubert Zapiór jako ekspresyjny Figaro – premiera “Cyrulika sewilskiego” w Warszawskiej Operze Kameralnej

Hubert Zapiór jako ekspresyjny Figaro – premiera “Cyrulika sewilskiego” w Warszawskiej Operze Kameralnej

Ostatni raz gościłam w Warszawskiej Operze Kameralnej podczas premiery Wesela Figara Mozarta w 2019 roku, którą wyreżyserował Grzegorz Chrapkiewicz. Po kilku latach powróciłam na premierę Cyrulika sewilskiego Rossiniego - także w jego reżyserii - która jednocześnie była okazją do świętowania 45-lecia pracy artystycznej twórcy. Cyrulik sięga po wcześniejszy rozdział historii bohaterów, prezentując ich w pełni dynamicznych i komicznych sytuacjach. W niewielkiej przestrzeni WOK Chrapkiewicz znakomicie wykorzystał minimalistyczną, umowną scenografię Wojciecha Stefaniaka. Centralny punkt stanowi drzewko pomarańczy - subtelny, a zarazem wymowny symbol Sewilli, nadający całej przestrzeni południowy koloryt i klarowną ramę geograficzną. Ograniczona scenografia w niczym nie krępuje narracji; przeciwnie,…
Czytaj dalej
“Aida” w cieniu współczesnych konfliktów: Aleksandra Kurzak na scenie Opéra Bastille

“Aida” w cieniu współczesnych konfliktów: Aleksandra Kurzak na scenie Opéra Bastille

Podczas pobytu w Paryżu nie mogłam ominąć spektaklu Aida w Opéra Bastille, w którym znaczącą rolę odegrali polscy śpiewacy. W roli Radamèsa występował Piotr Beczała - choć jego terminy w tej serii już się zakończyły. Partię Aidy początkowo kreowała Saioa Hernández, później przejęła ją Ewa Płonka, a dwa ostatnie przedstawienia powierzono Aleksandrze Kurzak. We wszystkich spektaklach jesiennej serii uczestniczył Krzysztof Bączyk jako Faraon. Produkcję można było również obejrzeć w serwisie Paris Opera Play, co pozwalało zapoznać się z inscenizacją jeszcze przed wizytą na widowni. Spektakl powstał w koprodukcji z Festiwalem w Salzburgu, gdzie miał premierę w 2017 roku, a pięć…
Czytaj dalej
Na granicy dziecięcej fantazji i egzystencjalnego lęku. Benjamin Bernheim w roli Fausta jest prawdziwym atutem przedstawienia

Na granicy dziecięcej fantazji i egzystencjalnego lęku. Benjamin Bernheim w roli Fausta jest prawdziwym atutem przedstawienia

Zapowiadało się obiecująco. Do wyjazdu do Paryża zachęciła mnie zarówno premiera La Damnation de Faust w Théâtre des Champs-Élysées, jak i wystawa Johna Singera Sargenta Éblouir Paris w Musée d’Orsay oraz retrospektywa Gerharda Richtera w Fondation Louis Vuitton. Spektakl widziałam dwukrotnie i wciąż trudno mi oprzeć się refleksji nad tym, jak wiele pomysłów scenicznych próbowała zmieścić Silvia Costa w jednym wieczorze. Faust w tej inscenizacji to postać złożona i pełna sprzeczności - neurotyczny, wycofany intelektualista, prowadzący samotne i niespokojne życie. Po podniesieniu kurtyny wstaje z łóżka pełnego pluszaków, ubiera się, chwyta rolki papieru, by rysować, przegląda slajdy przywołujące wspomnienia z…
Czytaj dalej
“Don Giovanni” w surowej scenerii lawy w Wiener Staatsoper

“Don Giovanni” w surowej scenerii lawy w Wiener Staatsoper

W Dzień Wszystkich Świętych wybrałam się do Wiednia, przyciągnięta wznowieniem „Don Giovanniego” Mozarta. Chciałam zobaczyć, jak włoski baryton Mattia Olivieri zmierzy się z tytułową rolą słynnego uwodziciela. Tego dnia znalazłam też chwilę, by odwiedzić cmentarz Zentralfriedhof - miejsce spoczynku m.in. Beethovena, Schuberta, Brahmsa, Straussa, a także symboliczny grób Mozarta. W tej szczególnej porze roku, gdy Wiedeń zanurza się w ciszy i zadumie, wizyta nabrała dodatkowego znaczenia. Myśl o przemijaniu i nieuchronności końca towarzyszyła mi przez cały wieczór w Staatsoper, gdzie Mozartowska opera, pełna namiętności i napięcia, zyskała wyjątkową, niemal metafizyczną głębię. Premiera tej inscenizacji „Don Giovanniego” odbyła się w grudniu…
Czytaj dalej
Jonathan Tetelman we Wrocławiu: głos, który porusza i przyciąga uwagę słuchaczy

Jonathan Tetelman we Wrocławiu: głos, który porusza i przyciąga uwagę słuchaczy

W ostatni piątek wybrałam się do Narodowego Forum Muzyki na koncert Jonathana Tetelmana. Choć znałam już jego występy operowe, fragmenty koncertowe dostępne w internecie sprawiły, że chciałam przekonać się, jak na żywo buduje więź z publicznością. Tetelman – jeden z najbardziej cenionych tenorów swojego pokolenia - wyróżnia się ekspresyjnym stylem i pełną, ciepłą barwą głosu, którą niektórzy porównują do gwiazd złotej ery opery. Artysta jest też dobrze znany polskiej publiczności: przed wakacjami wystąpił podczas Letniego Festiwalu Opery Krakowskiej, zarówno w gali operowej, jak i plenerowej Tosce na dziedzińcu Wawelu. Teraz powrócił do Polski na dwa wydarzenia - do Wrocławia i…
Czytaj dalej
„Chopin, Chopin!” – wizualny przepych i blask salonów

„Chopin, Chopin!” – wizualny przepych i blask salonów

„Chopin, Chopin!” w reżyserii Michała Kwiecińskiego to jedna z najdroższych produkcji w historii polskiego kina, z budżetem około 70 milionów złotych. Obraz zdobył nagrody za scenografię i kostiumy podczas 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, co świadczy o jego wysokich walorach wizualnych. Reżyser z rozmachem kreśli portret epoki, stawiając na barwę, dźwięk i muzyczną intensywność. Paryskie salony pulsują detalem i bogactwem formy, tworząc przestrzeń, która oddziałuje na wyobraźnię i zmysły widza. Film przedstawia Chopina przede wszystkim jako gwiazdę salonów, obiekt zbiorowego uwielbienia. Ten teatralny wizerunek dominuje nad jego cichą, introwertyczną naturą. W rzeczywistości kompozytor unikał rozgłosu, cenił kameralne towarzystwo…
Czytaj dalej
Zielone światło dla “Toski”? Premiera w Łodzi

Zielone światło dla “Toski”? Premiera w Łodzi

4 października Teatr Wielki w Łodzi otworzył nowy sezon artystyczny premierą Toski Giacoma Pucciniego. Poprzednia inscenizacja autorstwa Janiny Niesobskiej i Waldemara Zawodzińskiego z 2012 roku zeszła z afisza już trzy lata później. Tym razem reżyserię powierzono Giorgio Madii, który w Łodzi ma na koncie m.in. Opowieści Hoffmanna Jacques’a Offenbacha, Zemstę nietoperza Johanna Straussa II oraz kilka spektakli baletowych. Scenicznie Tosca pozostaje wierna klasyce. Monumentalne elementy scenografii przywodzą na myśl rzymską architekturę - pełną wspaniałości i ciężaru wydarzeń, który zdaje się przewyższać prywatne dramaty bohaterów. W tym majestatycznym otoczeniu postacie wydają się małe; ich emocje giną w cieniu dziejowych zawirowań. Całość…
Czytaj dalej
Piotr Beczała w Bayreuth: Lohengrin w machinie Brabancji

Piotr Beczała w Bayreuth: Lohengrin w machinie Brabancji

Po sześciu latach nieobecności na Festiwalu w Bayreuth Piotr Beczała powrócił na Zielone Wzgórze, by ponownie wcielić się w rolę Lohengrina. Tenor zadebiutował w tej partii w 2016 roku pod batutą Christiana Thielemanna w Semperoper w Dreźnie, a w 2018 roku - zaledwie 27 dni przed premierą - powierzono mu główną rolę w produkcji Yuvala Sharona w Bayreuth po wycofaniu się Roberto Alagni. Od tego czasu Beczała wielokrotnie śpiewał Lohengrina, występując w Bayreuth (2019) oraz na scenach Wiednia, Nowego Jorku, Paryża, Zurychu i Monachium, gdzie 27 i 30 lipca 2025 roku stanął na scenie w tej partii, by już 1…
Czytaj dalej
Samotność między pragnieniem a destrukcją. “Salome” na Baltic Opera Festival

Samotność między pragnieniem a destrukcją. “Salome” na Baltic Opera Festival

Wieczór był ciężki od wilgoci i napięcia. W powietrzu unosił się zapach mokrego lasu, a chłód przenikający przez sosnowe gałęzie zwiastował coś niepokojącego. W takiej scenerii zabrzmiała „Salome” Richarda Straussa — najważniejsze wydarzenie tegorocznego Baltic Opera Festival, pod reżyserią Romualda Wiczy-Pokojskiego według koncepcji inscenizacyjnej Tomasza Koniecznego, dyrektora artystycznego festiwalu. Scenografia Borisa Kudlički nie walczy z naturalnym otoczeniem Opery Leśnej, lecz z nim współgra — na scenie wyrastają milczące sylwetki drzew, a w centrum zawieszono przezroczystą konstrukcję, będącą zarówno klatką, jak i gablotą. Salome obserwuje świat i sama staje się obiektem nieustannej obserwacji — jak eksponat pod szkłem. Ta izolacja, zarówno…
Czytaj dalej