4 lutego w Theater an der Wien Jakub Józef Orliński rozpoczął europejską trasę obejmującą koncertową wersję opery Juliusz Cezar Händla. Projekt realizuje zespół Il Pomo d’Oro pod kierunkiem Francesca Cortiego, a Orliński występuje w tytułowej roli. Trasa prowadzi przez prestiżowe europejskie sale koncertowe, w tym Filharmonię Narodową w Warszawie.
W większości miast w partii Kleopatry wystąpi Sabine Devieilhe (Wiedeń, Paryż, Budapeszt, Barcelona, Madryt, Warszawa, Essen). W Amsterdamie i Hamburgu rolę tę przejmuje Sandrine Piau. Pozostałe partie są obsadzone jednakowo we wszystkich lokalizacjach: Yuriy Mynenko (Tolomeo), Beth Taylor (Cornelia), Rebecca Leggett (Sesto), Alex Rosen (Achilla), Marco Saccardin (Curio) i Rémy Brès-Feuillet (Nireno).
Koncerty odbędą się w Théâtre des Champs-Élysées w Paryżu (6 lutego), Müpa Budapest (8 lutego), Het Concertgebouw w Amsterdamie (10 lutego), Elbphilharmonie w Hamburgu (12 lutego, koncert będzie transmitowany online na żywo), Palau de la Música Catalana w Barcelonie (15 lutego), Auditorio Príncipe Felipe w Oviedo (17 lutego), Teatro Real w Madrycie (19 i 21 lutego), Filharmonię Narodową w Warszawie (23 i 25 lutego) oraz Theater und Philharmonie Essen (27 lutego). Warszawskie koncerty będą wyjątkową okazją, by usłyszeć Orlińskiego w jednej z jego kluczowych ról w międzynarodowej obsadzie.
Początek 2026 roku był dla Jakuba Józefa Orlińskiego wyjątkowo intensywny i różnorodny artystycznie. Polski kontratenor zadebiutował na scenie Dutch National Opera & Ballet w Amsterdamie (17–29 stycznia) rolą Athamasa w Semele Händla. Spektakl jest koprodukcją z Bayerische Staatsoper, gdzie miał swoją premierę w 2023 roku – również z udziałem Orlińskiego. Inscenizacja Claussa Gutha ma w przyszłości trafić także na scenę Metropolitan Opera, choć na razie nie podano terminu nowojorskich przedstawień.
22 stycznia artysta wystąpił ponadto w charytatywnej gali Le Gala des Pièces Jaunes 2026 w Paris La Défense Arena. Na scenie pojawił się u boku A$AP Rocky’ego, wykonując wspólny utwór z towarzyszeniem orkiestry oraz trębacza jazzowego Ibrahima Maaloufa. To nietypowe zestawienie kontratenora z artystą hip-hopowym wzbudziło duże zainteresowanie mediów i po raz kolejny zwróciło uwagę na wszechstronność Orlińskiego oraz jego otwartość na projekty wykraczające poza tradycyjnie rozumianą muzykę klasyczną.
