W najbliższą sobotę, 27 września o godz. 19:00, na stronie Wiener Staatsoper odbędzie się darmowa transmisja „Toski” Pucciniego w klasycznej inscenizacji Margarethe Wallmann, pod batutą Pier Giorgio Morandiego. W rolach głównych wystąpią Elena Stikhina, Jonathan Tetelman oraz Ludovic Tézier. Tetelman, po udanym debiucie w ubiegłym sezonie, powraca do Wiener Staatsoper jako jeden ze swoich ulubionych bohaterów – Cavaradossi. Nagranie będzie dostępne przez 72 godziny, dając widzom szansę obejrzenia spektaklu w dogodnym czasie.
Przełomowy moment w karierze Tetelmana nastąpił w 2018 roku, gdy niespodziewanie przejął rolę Rodolfa w „La bohème” na Festiwalu w Tanglewood, zastępując Piotra Beczałę i występując u boku Kristine Opolais. W wywiadzie zamieszczonym na stronie Wiener Staatsoper wspomina: „Nie wiedziałem, na co się porywam, przyjmując propozycję w ostatniej chwili. Ale miałem już doświadczenie z tą rolą i wszystko ułożyło się idealnie – był to moment dany przez Boga. Byłem szczęśliwy, że mogłem wykorzystać tę szansę”.
Tenor opowiada też o swojej muzycznej drodze. Urodzony w Chile, wychowany w Princeton (USA), został zauważony przez nauczyciela muzyki już w wieku ośmiu lat. Początkowo studiował śpiew jako baryton, zanim odnalazł swoje prawdziwe powołanie jako tenor. W międzyczasie pracował jako DJ i dyskotekowy naganiacz, ale zawsze czuł, że to nie jest jego prawdziwa droga. „Lubię mówić, że byłem ‚błędnie sklasyfikowany’ jako baryton – ale był to konieczny etap w moim rozwoju. Śpiewanie partii tenorowych w wieku 18 lat jest bardzo wymagające. Niektóre barytonowe role mogły działać jak katalizator” – wspomina, cytując Daniela Barenboima: „Musimy uważać, aby nasze ambicje nie przyćmiły obecnych umiejętności”.
Dziś Tetelman śpiewa na scenach Wiednia, San Francisco, Nowego Jorku, Londynu, Berlina i Salzburga, a krytycy okrzyknęli go „absolutną gwiazdą”. Przed wakacjami tenor wystąpił w ramach Letniego Festiwalu Opery Krakowskiej – zarówno w gali operowej, jak i w „Tosce”, która odbyła się na Wawelu. W tym sezonie powraca jesienią do Polski na koncerty we Wrocławiu i Gdańsku.
„Tosca” Wallmann jest najstarszą inscenizacją wystawianą do dziś na scenie Wiener Staatsoper – swoją premierę miała w 1958 roku, w obsadzie z Renatą Tebaldi, Giuseppe Zampierim i Tito Gobbim, a dyrygował Herbert von Karajan. Ta wierna tradycji realizacja przenosi widza w serce Rzymu roku 1800 – od kościoła św. Andrzeja della Valle, przez pałac Farnese, aż po taras zamku św. Anioła.
Widzowie mogą spodziewać się zarówno dramatyzmu muzycznego, jak i scenografii, która subtelnie podkreśla polityczne intrygi i emocje bohaterów opery.
