Transmisje sylwestrowych koncertów Filharmoników Berlińskich w Digital Concert Hall zawsze zwracały moją uwagę połączeniem świątecznego charakteru z elegancją formy. W tym roku zdecydowałam się na wyjazd do Berlina ze względu na udział Benjamina Bernheima w roli solisty.
Sylwestrowe koncerty Filharmoników Berlińskich mają charakter bardziej elastyczny i mniej rytualny niż noworoczny koncert wiedeński. Ich programy nie są związane jedną stałą formułą – łączą różne gatunki i style, a wśród zaproszonych solistów pojawiają się zarówno instrumentaliści, jak i śpiewacy. W przeciwieństwie do Koncertu Noworocznego Filharmoników Wiedeńskich, który od lat trzyma się tej samej tradycji i repertuaru, berliński koncert sylwestrowy co roku proponuje inny program, łączący utwory popularne z bardziej wymagającymi. Oba koncerty są muzycznym świętem, ale oferują odmienne doświadczenia.
W ostatnich latach berliński koncert sylwestrowy gromadził artystów najwyższej klasy, stając się miejscem występów wybitnych solistów wokalnych i instrumentalnych, takich jak Jonas Kaufmann, Diana Damrau, Joyce DiDonato, Anne-Sophie Mutter czy Daniil Trifonov. Konsekwentny dobór wykonawców oraz transmisje w kinach i w internecie sprawiły, że wydarzenie zyskało rangę jednego z najważniejszych punktów kulturalnego kalendarza europejskich instytucji na zakończenie roku.

Tegoroczny koncert poprowadził Kirill Petrenko, a występ Bernheima podkreślał prestiżowy charakter sylwestrowego wieczoru. Program łączył repertuar symfoniczny i wokalny. Tenor wykonał cztery arie z oper romantycznych – Tchaikovsky’ego, Gounoda, Masseneta i Bizeta – skupione na motywach miłości, tęsknoty i dramatycznej ekspresji.
Bernheim w każdej z arii ujawnił pełnię swojego głosu i muzykalności. W arii Leńskiego z Eugeniusza Oniegina jego śpiew był ciepły, liryczny i płynny, a wysokie dźwięki brzmiały swobodnie i pełnym tonem, subtelnie oddając melancholię bohatera. W arii L’amour! L’amour!… Ah! Lève-toi soleil! z Roméo i Julii Gounoda zachwycał finezyjnym kształtowaniem fraz oraz umiejętnym różnicowaniem dynamiki, budując napięcie przy zachowaniu lekkości i naturalnej barwy głosu. W arii Werthera Masseneta tenor połączył wrażliwość ekspresji z muzykalną dyscypliną – każda linia wokalna była starannie prowadzona, a emocje przekazywane w sposób powściągliwy i autentyczny. W arii Don José z Carmen, La fleur que tu m’avais jetée, Bernheim imponował aksamitną, liryczną barwą, precyzyjnym kształtowaniem fraz i kontrolowanym pianissimo w górnym rejestrze, łącząc delikatność z narastającym napięciem dramatycznym. W całym programie jego głos ujawniał wyjątkową swobodę w dynamice, wyraźną dykcję oraz inteligencję muzyczną i umiejętność budowania dramaturgii, dzięki czemu każda aria była sugestywna i emocjonalnie przekonująca.

Na bis Benjamin Bernheim zaśpiewał E lucevan le stelle z Toski Pucciniego. Jego interpretacja miała delikatniejszy, bardziej liryczny i refleksyjny charakter niż zazwyczaj przyjęto wykonywać tę arię, z dużą dbałością o linię frazy i muzyczne wyczucie nastroju. Entuzjastyczne przyjęcie publiczności potwierdziło siłę oddziaływania tej interpretacji, choć pełna sceniczna kreacja Cavaradossiego pozostaje na obecnym etapie poza naturalnym zakresem jego możliwości.
W partiach symfonicznych Petrenko prowadził orkiestrę z charakterystyczną precyzją i klarownością, wydobywając zarówno subtelne niuanse brzmieniowe, jak i wyraźnie zarysowane kulminacje. W Uwerturze-fantazji Romeo i Julia Czajkowskiego narracja muzyczna była konsekwentnie budowana – od narastających fraz orkiestry, przez fragmenty dramatyczne i dynamiczne, po romantyczne uniesienia, tworząc spójną, sugestywną całość. Wieczór zakończył się instrumentalnym bisem – efektowną Uwerturą do Carmen, w której rytmiczna precyzja i energia orkiestry kontrastowały z lirycznymi, refleksyjnymi interpretacjami Bernheima.
Całość koncertu ukazała harmonijną równowagę między wrażliwością wokalną a siłą orkiestry. Program rozwijał temat miłości w rozmaitych odcieniach – od nostalgii i intymności po dramat i namiętność – prowadząc słuchacza od subtelnych, lirycznych momentów po pełen energii, efektowny finał. Sylwestrowy wieczór Filharmoników Berlińskich potwierdził klasę orkiestry pod dyrekcją Kirilla Petrenki oraz elegancję i muzykalną wrażliwość Benjamina Bernheima, który potrafił nadać każdej frazie wyraz i spójną wewnętrzną dramaturgię.
Koncert nadal można obejrzeć online na platformie kulturalnej Arte.tv: Silvesterkonzert der Berliner Philharmoniker 2025 – Mit Kirill Petrenko und Benjamin Bernheim – Programm in voller Länge | ARTE Concert
