ICE Classic – Edita Gruberová w Krakowie

0
85%
85%
Bardzo dobrze!
  • Wykonanie
    9
  • Kierownictwo muzyczne
    8
  • Ocena użytkownika (2 głosów)
    8.6

Edita Gruberová, gwiazda światowych scen operowych, wystąpiła we wtorek w Centrum Kongresowym ICE Kraków, w ramach kolejnej odsłony cyklu koncertów muzyki klasycznej ICE Classic.

To nie pierwsza wizyta artystki w Polsce – w 2010 roku melomani mogli podziwiać jej talent podczas występu w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, a rok później również na warszawskiej scenie w roli Elżbiety, królowej Anglii, w koncertowym wykonaniu opery Gaetano Donizettiego „Robert Devereux”.

Słowacka śpiewaczka nazywana jest mistrzynią koloratury i królową belcanta. Jednym z jej największych sukcesów była rola Gildy w filmowej wersji „Rigoletta” Verdiego, gdzie partnerowała Luciano Pavarottiemu. Występowała również u boku  Placida Dominga, José Carrerasa czy Jessye Norman na najważniejszych scenach operowych świata. W wieku 70 lat nadal jest w stanie wykonywać najtrudniejsze partie koloraturowe, co udowodniła w trakcie krakowskiego koncertu.

W programie dominowały fragmenty oper Donizettiego i Belliniego. Koncert otworzyła uwertura do „Cyrulika sewilskiego” Rossiniego, po zagraniu której na scenie pojawiła się główna bohaterka wieczoru, która z miejsca zachwyciła zgromadzoną publiczność wykonaniem arii „O luce di quest’anima” z dzieła „Linda di Chamonix”.

fot. Michał Ramus

fot. Michał Ramus

Kulminacyjnym punktem pierwszej części koncertu było wykonanie Il dolce suono mi colpi di sua voce (Poraził mnie słodki dźwięk jego głosu)” z „Łucji z Lammermooru”, w której to scenie tytułowa bohaterka popełnia samobójstwo na wieść o śmierci ukochanego Edgara.

fot. Michał Ramus

fot. Michał Ramus

Po przerwie orkiestra wprowadziła widzów w świat kompozycji Belliniego uwerturą do „Normy”, po której usłyszeliśmy wzruszającą arię „Casta diva”. Warto nadmienić, że Edita Gruberová w roli Normy zadebiutowała dopiero 10 lat temu, gdy poczuła, że jej głos do tego dojrzał. Na zakończenie koncertu zabrzmiała z kolei aria Elwiry „Vien, diletto, e in ciel la luna” z II aktu opery „Purytanie” Belliniego.

fot. Michał Ramus

fot. Michał Ramus

Krakowska publika bardzo entuzjastycznie przyjęła występ sopranistki, nagradzając artystkę rzęsistymi oklaskami praktycznie po każdej zaprezentowanej arii i długimi owacjami na stojąco na koniec. Bisy zabrzmiały aż trzykrotnie, z czego najbardziej zapadająca w pamięć była aria Liu „Signore Ascolta!” z opery „Turandot” Pucciniego, w której młoda niewolnica zakochana w księciu Kalafie błaga go, by wyrzekł się starań o rękę księżniczki Turandot, gdyż w przypadku gdy zakończą się one jego śmiercią, nie przeżyje tego również jego stary ojciec, ociemniały król Timur.

fot. Michał Ramus

fot. Michał Ramus

Słowaczka swoim występem udowodniła, że znajduje się nadal w znakomitej formie wokalnej, a swoją interpretacją poszczególnych utworów potrafi trafić do serc widowni. Słabszym punktem wieczoru była towarzysząca artystce Orkiestra Akademii Beethovenowskiej pod batutą słowackiego dyrygenta Petera Valentovica, która osiągnęła pełnię brzmienia dopiero w drugiej części koncertu w uwerturze do „Normy” i w przeznaczonej na skrzypce solo i orkiestrę „Medytacji” z opery „Thais” Julesa Masseneta.

Edita Gruberová wystąpi w Polsce jeszcze w tym sezonie, w tytułowej roli w koncertowym wykonaniu „Normy” Belliniego. Wydarzenie zaplanowane jest na 5 lutego 2017 roku w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej.

O autorze

“I should have everything that is good, genuine and beautiful!” Wolfgang Amadeus Mozart